Seria w stylu niezapomnianych "Dzienników cwanaiaczka". Przezabawne zapiski dziesięcioletniej Zuzy, której zdarzają się niezwykłe przygody. Znakomite połączenie narracji z komiksem.
Zawarte w tej książce opowieści P. L. Travers rozdawała swoim przyjaciołom jako prezenty. Jej bohaterowie - cioteczna babka, chiński kucharz i były dżokej - ofiarowali małej dziewczynce historie, które uczyniły Boże Narodzenie magicznym.
Tytułowa ciotka Sass to inspiracja dla stworzenia postaci Mary Poppins.
Państwo Beanowie wybierają się na urlop. Zwierzęta uważają, że zwłaszcza
ich ukochana gospodyni powinna wreszcie wypocząć. Postanawiają więc
udowodnić panu Beanowi, że są odpowiedzialne i mogą same zająć się
farmą. Jak to zrobić? Przypadkowy dzięcioł, którego wiatr przywiał aż ze
stolicy, twierdzi, że najlepiej założyć bank. Szybko wychodzi na jaw,
że przemądrzały ptak ma nieczyste zamiary: planuje przejąć władzę nad
obejściem.
Zdaniem Rogera Sale, krytyka literackiego, Prosiaczek
Fryderyk i dzięcioły zainspirowały Orwella do napisania Folwarku
zwierzęcego. Zauważa również, że książka Brooksa jest lepsza i bardziej
subtelna niż Folwark.
Wakacje Fryderyka
Dni robią się coraz krótsze, a noce i poranki coraz zimniejsze.
Zwierzęta z farmy państwa Beanów postanawiają, tak jak migrujące ptaki,
spędzić zimę na dalekim południu. Wybór pada na słoneczną Florydę. W
trakcie wyprawy Fryderyk i jego przyjaciele przeżywają wiele
niezapomnianych – czasem śmiesznych a czasem niebezpiecznych – przygód,
znajdują nawet skarb, który pozwoli panu Beanowi zbudować dla swych
zwierzaków ciepłe domki na kolejną zimę. Odkrywają również starą prawdę:
wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.